Nareście koniec zimy , która nękała przez kilka dobrych długich miesięcy...Nareście koniec czapek szalików do brody,rękawiczek i czekania na przystanku w nieskończoność;];]
Z rzeczy maturalnych robiłam arkusz z chemii , i nie wyszedł zadowolająco , powiem że nawet tragicznie .Trzeba się wziąć za zadania ,wzory .;/;/;/;/ ,Z biologią jest lepiej ale nie super .Trzeba się sprężyć, bo zegar cyka, cyka,cyka
Byłam dzisiaj znowu w pracy na mięsnym .Ciężko było , ponieważ jest tuż przed świętami a kolejki że hoho.Jeszcze musiałam być w chłodni ..szkoda gadać .
No dobra jutro zabieram się za naukę.Jak chcę się studiować wymarzony kierunek , to trzeba się postarać .Nieprawdaż??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz