piątek, 26 marca 2010

Wiosenne zamulenie

Ale się teraz wiosennie zrobiło , aż chce się żyć .Nareście ciepło , a w pokoju promienie słoneczne przedzierają się przez otwarte okno.Ostatnio jestem przemęczona , nie wiem czemu , ciągle bym spała w dzień , a w nocy to do rana się uczyła.Chyba brak mi witamin albo żelaza.;]
W środę poszłam pobiegać ,bo czasem się trzeba dotlenić umysł i ciało.Zrobiłam kilkanaście przysiadów i do dzisiaj mam zakwasy.Nie mam siły się ruszyć a ni stać.
Co do matury przerobiłam biologię z ochrony środowiska i ekologii i wziełam się za chemię .A z chemii masakara.Dużo nie pamiętam i dużo z główki pouciekało;/Żałuję że tak późno się za nią wziełam.No trudno , jeszcze przede mną duuuuużo pracy .Z chemii muszę przerobić masę arkuszy maturalnych i jakieś testy.No i teoria.Teraz zauważyłam jak czas szybko leci , za około 45 dni matura a ja czuję się w proszku ....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz