poniedziałek, 10 listopada 2014

....

4 rok jak ten czas szybko leci,Były chwile szczęścia, porażek większych czy mniejszych, a ja dalej się przekonuje że te studia mają magię :).Teraz mam system bloków.Mogę zobaczyć coś ciekawego ..Teraz na panelu chirurgia :).Oczywiście nie brakuje największego zła czyli farmy .Dobra czas wziąć się do pracy ;D

środa, 9 listopada 2011

..

Czaszka zaliczona...Naszczęście ,bo już była chwila załamania . Pytania ciężkie, wszystkie doły, jamy, kanały, otworki były na tapecie więc ciężko , ale zaliczone.Z chemii trochę gorzej , no ale jak się wybrało anatomię ....Wyniki za kilka dni więc nie ma co się spinać .Następny preparat kończyna górna ...pierwsze preparaty mokre ..zobaczymy jak będzie

piątek, 4 listopada 2011

;)

Już dawno mnie tu nie było, chyba cały rok , wiele się zmieniło, w tym że dostałam się na medycynę.Mogę powiedzieć cud,radość,szczęście.Teraz naprawdę tańczę pośród najpiękniejszych gwiazd i mogę śmiało napisać, że pomimo tylu starań , jestem szczęśliwa .I choć noce z Panem Adamem Bochenkiem nie są najcudowniejsze to cieszę się że są....
Teraz mnie czeka kolokwium z czaszki i kolokwium z chemii ;)

sobota, 23 października 2010

studia

Ale mnie tu dawno nie było.Pierwszy rok psychologii, pierwsze wrażenia ,nowi ludzie , wykładowcy.I jest o niebo niż było na uczelni technicznej i z której oczywiście zrezygnowałam .
Najważniejsze na psychologii to oczywiście statystyka i wstęp do psychologii .Chociaż to drugie nie wiem jak zaliczę, ponieważ profesor rozwija wstęp już od trzech zajęć więc mam wstęp do wstępu psychologii .Zakochałam się w Biologicznych podstawach zachowań a zwłaszcza w ćwiczeniach.Można słuchać prowadzącego godzinami i nawet się nie męcze .Na zajęciach mówimy o ewolucji , omawiamy teorie Darwina , a na wykładowcach mówimy o budowie mózgu, embriologii , zmysłach czyli co polopirynka lubi najbardziej :):):)A nad pisaniem matury jeszcze się zastanawiam , na razie zakupiłam Biologię Villego :D

wtorek, 21 września 2010

W domu

Na razie odpoczywam w domu, bo już trochę miałam dość maratonu w hipermarketach,ale czas beztroski się pomału kończy... niestety.
Co do medycyny nie dostałam kolejny raz, co przeżywam strasznie z roku na rok coraz gorzej.Z jednej strony cieszę się że będę studiować psychologię, ale z drugiej ..
Zobaczyłam że w planie będę mieć podstawy zachowań o podłożu biologicznym , co mnie strasznie cieszy, bo poznam dokładną budowę mózgu i OUNU.Gorzej jak będę mieć historię filozofii i egzamin z tego.Wryyyyyy

środa, 25 sierpnia 2010

Nie wiem co robić

Myślę czy nie pisać matury jeszcze raz, czy nie startować w następnym roku.Dostałam się na psyhologię, czekają mnie nowe wyzwania, nowi ludzie i nowe miejsca, zmieniam zamieszkanie i zaczynam nowy plan studiowania i nauki biologii .W życiu same problemy na dodatek zgubiłam okulary więc chodzę jak kret w norze . Echhhh

wtorek, 10 sierpnia 2010

ech

Tak tak to miały być szczęśliwe wakacje , niestety rzeczywistość zweryfikowała moje marzenia .Chodzę do pracy , jakoś funkcjonuje ale to nie to.Muszę chyba się zapisać do specjalisty żeby mi wybił medycynę z głowy w trybie natychmiastowym .Będzie ciężko no ale trzeba się zdobyć na ten krok

sobota, 7 sierpnia 2010

Nadzieja

Jeszcze się chwytam nadziei ,że aż nuż się uda, że może się załapię tego 32 września w ostatnim rzucie w ostatniej chwili.Ale ta nadzieja chyba pomału gaśnie razem ze mną .Miałam nadzieję że te wakacje będą szczęśliwe, że od października będę się męczyć Bohenkiem ale nie jak zawsze .Na razie się dostałam na psychologię .Z jednej strony się ciesze ale z drugiej boję się .Boję się że ta medycyna będzie się za mną ciągneła przez całe moje smutne życie

sobota, 3 lipca 2010

Porażka

No niestety nic nie poprawiłam :( Jestem załamana. w ogóle nie wiem co ze sobą robić .Na pewno już poprawiać nie będe , koniec , nawet jak miałabym żałować całe życie .Trudno widać medycyna nie dla mmie, rezygnuje z niej .Wracam na swoje technologiczne studia z wielkim żalem i z wielką porażką . No cuż , ta porażka będzie mi się ciągnąć przez całe życie;(