poniedziałek, 28 czerwca 2010
oczekiwanie
Czekam , czekam ... za mniej niż za 48 h rozstrzygnie się moje życie .Nie wiem co ze sobą zrobić jak kolejny raz się nie uda.Czy kolejny raz podchodzić do rekrutacji , czy się poddać , wrócić na stare śmieci( choć jak myślę o tym robi mi się słabo, że nawet relanium nie pomaga) , pogodzić się z porażką bardzo dotkliwą dla mnie.Na razie próbuje nie myśleć o tym, jestem w domu , cieszę się promykami słońca , choć po głowie chodzi mi nadal ta kochana a czasem znienawidzona medycyna
sobota, 26 czerwca 2010
solidarność kasjerska
Wczoraj pracowałam 12 godzin , myśłałam że pierdyknę ale jakoś dałam radę ;p;p.Pod koniec pracy chciałam sobie kupić jeden produkt .Przemknełam migiem między bramkami..patrzę kasjerka zamyka kasę ale jeszcze obsługuje klentów .Pierwsza myśl może mnie obsłuży .Grzecznie się pytam ze wzrokiem kota w butach ze Shreka czy mnie obsłuży .A ona z nonszalackim uśmiechem że kasa zamknięta.Druga ku..... Sama pracuje na kasie i sama przepuszczam klientów z jednym produktem .Bo ileż to zajmuje 2 minuty .Zeskanować enter gotówka bądz karta i koniec .Nie wiem czy ja jestem samarytanka czy co??????????????????
Co do wyników czekam , czekam , czekam i marzę a może nuż się uda .W tamtym roku było to samo te same nadzieje , marzenia a było wielkie G.Nie chcę kolejnej porażki i słuchania melancholijnych piosnek w tym Piosenki Księżycowej
Co do wyników czekam , czekam , czekam i marzę a może nuż się uda .W tamtym roku było to samo te same nadzieje , marzenia a było wielkie G.Nie chcę kolejnej porażki i słuchania melancholijnych piosnek w tym Piosenki Księżycowej
poniedziałek, 21 czerwca 2010
wyniki coraz bliżej
Wyniki już coraz bliżej , a ja już nie mogę spać , straciłam apetyt , wiem wiem że to głupie ale tak mam zawsze wszystko przeżywam .A jak w tym roku znowu mi się nie uda , znowu poczuję smak porażki ??Prawdopodobnie serce mi pęknie na pół ...
niedziela, 20 czerwca 2010
praca jako kasjerka
Ostatnio pracuje jako kasjerka w Tesco.Z jednej strony nie jest ciężko ale z drugiej jest masakrycznie , te kody , anulacje , przeceny, produktywnośc.Ta ostatnia rzecz mnie zawsze przeraża , ponieważ jest specjalna książeczka , w której jest napisane czy kasjerka nabija 1650 produktów na godzinę , a to nie jest łatwe zwłaszcza że dużo kodów wpisujesz ręcznie , na owoce i warzywa nie można znależc w liście i w książeczce...A najgorsi są klienci , bo pretensje spadają na kasjerkę , to że przecena nie wchodzi o to że nie przerzuci jednym paluszkiem wszystkich produktów w sekundę ...
sobota, 5 czerwca 2010
Załamana
Jestem załamana , ponieważ dzisiaj poznałam doktoranta analityki medycznej, który pracuje na wykładaniu towaru w Tesco !!!!Przeżyłam szok .Człowiek wykształcony , robiący doktorat i hypermarket .DO CZEGO TO DOSZŁO.
piątek, 4 czerwca 2010
O medycynie , powołaniu i pogodzie...
Coraz bardziej myślę o medycynie , tak bardzo bym chciała się dostać i pracować w tym zawodzie , ale czy się dostanę nie wiem ,niewyobrażam kolejnej porażki , kolejnych łzów i kolejnych nerwów, wtedy mi serce pęknie na pół .A pogoda nie jest łaskawa , pada i pada a ja nie wiem co ze sobą zrobić , nie mogę się ostatnio odnależć.Ostatnio na forum podjęto temat powołanie .Nie wiem co o tym już teraz myśleć .Lekarz powinien mieć powołanie ,przynajmniej chęć pomocy innym.Może żle myśle w tym temacie,Dla mnie lekarz powinien dobrze leczyć , może nie mieć powołanie , może lecieć na kasę ale żeby był perfekcjonistą.
czwartek, 3 czerwca 2010
Zrobiona w balona
Wczoraj pojechałam do pracy , gdzie Tesco leży oddalone od mojego akademika około 2 godziny drogi w jedną stronę.Oczywiście warunki atmosferyczne na dodatek utrudniły , tak padało że strach , leciały same strugi wody .Przychodzę do pracy, wykładam towar, mija 40 minut a kierwonik przychodzi i mówi że mam iść do domu.Musiałam zapierniczać 3 godziny w jedną stronę , bo nocne rzadko jeżdzą .Po prostu pan dyrektor miał takie widzimisie , bo żeby nam się nie nudziło .Po prostu żal
Subskrybuj:
Posty (Atom)