sobota, 29 maja 2010

Dzień Dziecka w Tesco

Wczoraj byłam na nocce na dziale Zabawki w tesco.Była właśnie noc promocyjna , zabawki tańsze o 20%...Co ja tam zobaczyłam to był istny hartkor , każda zabawka gdzie indziej ,dzieciaki biegające po stoisku i totalny bałagan .Doprowadzenie do porządku zajeło mi do 3 nad ranem i to z koleżanką bo sama to OOOO.Na dodatek był kierownik personalny , który wydawał komendy źwawiej;D Wszystkim patrzył na ręce , więc nie za fajnie było .Na dodatek przed samym wyjściem najgorszą robotę , no ale jakoś dałam radę :)

piątek, 28 maja 2010

nie wiem

Nie wiem co ze sobą robić...jutro mam nockę a póżniej dniówka, więc się powinnam trochę jutro wyspać.Z akademika nie chce mi się ruszać bo zimno albo zmęczona jestem po pracy , no ale obiecałam sobie że zacznę biegać czytać , ale po prostu uszło ze mnie zycie.A wyniki 30 czerwca ja chyba uschnę jak łuskiewnik .Czytam forum i coraz bardziej się pogrążam, tam pewnie wyniki będą oscylowały między 90-95 procent .Hhehhe

środa, 26 maja 2010

hej ho do pracy by się szło

Moja firma zaczyna mnie z lekka denerwować... Dzisiaj kierownik z mojej firmy że oszukuję bo wpisuje godziny przy rozliczeniu.Po prostu szkoda gadać .Wczoraj znowu było chodzenie po sklepie z planogramem :D ...Matury podobno poszły marnie , z drugiej strony to dobrze ale z drugiej fatalnie .Wyniki oscylują około 50% czyli żleee.Nie wiem jak to będzie ..

poniedziałek, 24 maja 2010

praca

Byłam dzisiaj w pracy przy przebudowie Tesca na dziale Biuro i rozrywka ..masakra;/ Sklep otwierany dopiero 10 czerwca a tu taki rozgardiasz ,I ten czas tak mi się dłużył .Sami pracownicy nie wiedzieli co mamy robić .I na dodatek to układanie zeszytów planogramem , myśłałam że oślepne od tych cyferek , pod koniec nie miałam pojęcia co ze sobą zrobić .Nie lubię takiej pracy , wolę żeby było ciężko , przynajmniej czas szybciej leci .Dzisaj złozyłam aplikację do dwóch sklepów , moja firma mnie zaczyna pomału denerwować.A co do matur w zadaniu o podwojne zapłodnienie nie zaliczają zygoty , a zzadaniu z wątroby że decyduje o tym detoksykacja , nie wiem ja się załamuje a raz podnoszę na duchu..

sobota, 22 maja 2010

powódż

Kolejna tragedia ludzka.. powtórka sprzed 1997 .Zalane miejscowości zwłaszcza Sandomierz , Tarnobrzeg, przerwany wał we Wrocławiu .Ludzie kolejny raz tracą dobytek swojego życia , aż serce ściska ....

piątek, 21 maja 2010

po maturze

Już koniec ...niestety czuję że się nie dostanę ....nie wiem co myśleć o tej maturze .Matura z biologii była trudna, niektóre pytania mnie zagieły , zwłaszcza zadanie z kapustą i drożdzami , gdzie napisałam że jest kwas mlekowy , a to ponoć żle .Zawaliłam zadania ze ślimakakiem i z kolibrami .Nie wiem raz się czuję zadowolona a z drugiej że mi słabo poszło, nie wiem co o tym myśleć ...porażka , najbardziej się boję o bio że znowu nie poprawiłam i że znowu zadam sobie ból, a wiem że mogłam napisać o wiele wiele wiele lepiej a niektóre to zwaliłam na linii.Mam nadzieję że mi starczy na Szczecin , bo na Wrocław nie liczę i nawet nie składam podania ani nie wpłacamm opłaty rekrutacyjnej..Najbardziej mi szkoda tego czasu straconego na naukę , amogłam przeznaczyć na wiele interesujących rzeczy jak na odpoczynek ,bieganie ,wyjśćie gdzieś....

niedziela, 9 maja 2010

jutro godzina W

Jutro wyczekiwany dzień...matura z biologii .Trudna czy łatwa nie wiem ... Po prostu idę po sukces , po zwycięstwo , chcę się dostać , spełnić marzenia ...a nie płakać , słuchać rzewnych piosenek .Będe walczyć a jutro przedostatnia batalia.....Już się nie uczę , będzie co Bóg da...

wtorek, 4 maja 2010

już matury - polski

Co prawda nie pisałam, no ale już czuje się ten powiew maturalny. Słyszałam że był Edelman i Świętoszek ;d....A moja matura najważniejsza w życiu za 6 dni ,za 6 dni się dowiem czy moje marzenia się spełnią czy popłyną w siną dal .Na razie ostro zakuwam , powtarzam czytam klucze mało śpię .Gruntownie muszę powtórzyc genetykę i fizjologię zwierząt i roślin ... wiem , wiem , że powinnam dawno , ale ja muszę jeszcze raz .Dzisiaj już parę razy rzuciłam książką , ech ta nauka mi uszami wychodzi ;(