środa, 10 marca 2010

Karkówka czy schab

Dzisiaj byłam w pracy w Tesco na paczkach.Na paczkach miało być na początku... okazało się że będe pracować na nabiale !!! Mój znienawidzony dział ..zimno wszędzie głucho wszędzie i pełnooo roboty.Na dodatek słowa kierownika że jak będe spowolniona to mnie wyrzuci nie pocieszały a wręcz podłamały .Wiem wiem w czasach Pracownicy wyrabiali 300% normy ale dziś w czasch demokracji.No ale wiadomo przyjdzie takie z zewnętrznej firmy i można nim pomiatać....Najgorsze jak się okazało że mam pracować na dziale mięsnymn przy obsłudze klienta.Masakra !!! Jak pani sprzedawczyni mi pokazała że tam jest schab tam jakieś wołowe tam flaki tam coś tam to mina mi zrzędła. I te 7 godzin które na mnie ciążyły przerażały jak cholera.Wkurzające że przychodzili marudni , a to im sie nie podobało , za chude za tłuste a pami się nie zna, ,....wrrr Jeden się zdecydował na schab , ale się nie spodobał , a to wybrał karkówkę też mu się nie spodobała....Kolejne wrrrrrrrrr!!!Praca w hypermarketach coraz bardziej mnie dobija !!Naszczęście wytzymałam ale jak myśle o powtórce bierze mnie na wymioty. Teraz wstaje o świcie i poświęcam swój czas swojej muzie biologicznej ;p;p;p;

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz