środa, 17 marca 2010

Inwentaryzacja

Jednym z powodów dlaczego chcę iść na kierunek lekarski to nie tylko że mnie interesuje ciało ludzkie , ale to że chce pomagać ludziom.Może to durne i infantylne ale tak poprostu czuję....Chcę iść do pracy z jakąś chęcią , że coś zrobię dobrego , pomogę , a nie jak idę do pracy w hipermarkecie to przez pół dnia mnie mdli jak mam tam iść;/ Idę jak przysłowiowy ze spowolnioną głową żołnierz do niemieckiej niewoli.Pamiętam jak byłam w pracy i chyba nie mogłam sobie poradzić z ciężkim kartonem to pracownik mi powiedział że się powinnam przyzwyczaić jak chcę pracować w handlówce.O nie!!! nigdy w życiu...jamais!!!!!!!
W poniedziałek miałam inwentaryzacje czyli liczenie pierdółek, szczególików , kody i jeszcze raz kody.Tym razem był nakaz że jak się ktoś pomyli to nie zapłacą i wyrzucą .Szkoda gadać ;/, stawka niska , poniżej przeciętnej to jeszcze to .Chyba z 4 godziny liczyłam jeden rządek, wszystko dwa razy a i tak się pomyliłam .Naszczęście kolega , który sprawdzał po mnie nie zdradził mnie;];]
Był obiadek nocny o 2 nad ranem , bo zapomniałam dopisać że pracowałam od 20 do 6 rano. O tyle dobrze że byłam na dziale chemicznym , może nie jes łatwy ale lepszy niż sport i zabawki , albo AGD/RTV.Tam jest masakra liczenie czajników zawieszek , talerzy , krajalnic do jaj i torebek.Po 3 zmieniłam dział na spożywczy , a póżniej sprzątanie , układanie towaru na półkach.Poznałam koleżankę co jest na pielegniarstwie. Powiedziała że w pierwsym terminie pierwszy kolos z anaty zdało około 25 na 200.OoOO !!
Po skończonej pracy do akademika ..jak ja kocham to uczucie jak jadę do akademika autobusem i wiem że będe leżeć za godzinkę w łóżeczku , a ludzie jadą do pracy ;]

2 komentarze:

  1. Per aspera ad astra!
    Powodzenia!
    Pierwszy raz czytam Twojego bloga i przyznam,że jest bardzo ciekawy.
    Z autopsji wiem, że czasami lepiej być samotnemu niż mieć fałszywych przyjaciół.I nie skorzystać z imprezy, która jest dwa piętra niżej.
    Taka praca w hipermarkecie jest z pewnością szkołą życia.Ale z każdego w życiu doświadczenia powinniśmy wyciągać wnioski -najlepiej takie, aby nasze życie było w przyszłości lepsze i...doskonalsze.Bo tak naprawdę ,,co nas nie zabije, to nas wzmocni''.
    Pozdrawiam cieplutko.
    anka-medycyna.blog.onet.pl
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też dziekuję za wsparcie i dodanie otuchy .Mam nadzieje ze sie dostanę w tym roku na AM i jak ty będe studentką leku.Ja też ci życzę powodzenia i szczęścia w życiu zawodowym i osobistym .;)

    OdpowiedzUsuń