Chyba powinnam zmienic motto mojego bloga Kandydatka na medycyne która pracuje w Tesco..
Dzisiaj dzien minal pod tytułem Idzie student z tescowej niewoli.Masakra do potęgi n. Znowu mięcho i kolejki .Tym razem drób czyli duperele pod tytułem udka ,wątróbka....Kolejki i tykające tipsem paniusie i mówiące No może być.Wielka łaska.Jedna Pani przez wielkie P zaczęła sie krzyczeć że pomyliła jedną rzecz z drugą.Na szczęście się pracownik odezwał że może Pani stanie i troche popracuje ;pEch szkoda gadać .Tak naprawdę to trzeba się przekonać co znaczy praca w hypermarketach.To prawie jak jakieś obozy.Pod koniec to musiałam pracować na dwa toiska .Z jednego galopem do drugiego.Myśłałam że się popłacze, nie miałam sił na nic...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz